-Kolejny smutny dzień który opetał moja dusze.- Mówiłam sobie idąc przez las.Było dosc ponuro, chmury na niebie były szare..Poszłam w kierunku jeziora. Była tam jakas wadera, w głowie migrowały mysli ''kto to jest, i czego tu chce''.Postanowiłam podejsc.
-Kto ty?- Powiedzialam głośnym tonem.
- Jestem Roksana.- Powiedziała dosc spokojnie wadera/
-Jestes z tąd?-Rzeklam.
-Tak, dołączyłam tu.- odpowiedziała.
- Co tu robisz?- Zapytałam z zaciekawieniem.
<Roks dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz